Re: Wandystan: Wniosek do Cenzora o odwołanie kwiatona.

From: Michał R. Sadowski <mrsadowski_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 21 Sep 2007 18:08:53 +0200


19-09-07, Arkadij Magov <arkadijmagov_usunto_at_gmail.com> napisał(a):
> Towarzyszu Cenzorze!
> Występuję tutaj jako przewodniczący Churału Ludowego z wnioskiem o
> odwołanie najmniej aktywnego kwiatona. Kwiatonem tym jest Alojzy Pupka.
>
> Swoją prośbę motywuję tym, iż przez ponad 3 tygodnie trwania kadencji,
> odezwał się tylko raz po to, by powiedzieć dlaczego nie zagłosował w
> pierwszym głosowaniu. Jego brak aktywności jest zatrważający tym
> bardziej, że w Wandystanie są inne osoby, których aktywność w Churale,
> sądząc po aktywności w wielu przestrzeniach istenia naszego v-państwa,
> byłaby nieporównywalnie większa... Liczę, że przykład Pupki pokaże innym
> kwiatonom, że ich urzędy nie są niezbywalne i za brak aktywności się płaci.

Serdecznie witam, drogi Towarzyszu!
Sprawiło mi wielką radość, że pamiętałeś o mnie. Biorąc pod uwagę fakt, że ty masz właśnie najdłuż- sze w życiu wakacje, a ja zapierdalam jak mały samochodzik przez 2/3 doby i jeszcze nie mam sieci w domu, to twoje zachowanie świadczy o niezwykłych zdolnościach do empatii.
Fakt, że jestem mało aktywny, ale kłamiecie (nie boję się użyć tego słowa) twierdząc, że nie zagłosowałem w żadnym z 2, odbywających się w tej kadencji głosowaÅ „. Kłamiecie bezczelnie, a to nie licuje z godnością wysokiego urzędnika państwowego. Oddałem głos w 2-im głosowaniu.
Chciałbym też ustosunkować się do fragmentu: "Jego brak aktywności jest zatrważający tym bardziej, że w Wandystanie są inne osoby, których aktywność w Churale, [...] byłaby nieporównywalnie większa". Zgadzam  się, że jestem mało aktywny. Zgadzam się że _za_ mało aktywny. Wiem, że jestem chujowym kwiatonem.  Cóż, chciałbym to zmienić, ale Towarzysz nie zechciał udzielić mi upomnienia prywatnego (nie tak trudno się ze mną skontaktować), czy publicznego, tylko  od razu żeście wyjechali z wnioskiem. Moim zdaniem to nie było po wandejsku. To metoda KOŃska... Z moich  obserwacji vświata wynika też, że jeśli ktoś nie ma przestanków aktywności i nie jest raz bardziej obecny, a raz mniej, to można się spodziewać, że rychło zniknie. Albo okaże się klonem.
Doceniam wasz aktywizm (właściwie nadaktywizm). Ce- nie sobie to, że tow. poświęca swój cenny czas dla dobra  MW, ale jeśli w państwie są 3-4 nadaktywne osoby, które pozbawiają urzędów nieco mniej aktywną starą gwardię, to rokuje to albo śmierć mikronacji po ich nieuniknionym  odejściu, albo oligarchie aktywistów, która wyjaławia politykę...
To tyle odnośnie mnie. Mam nadzieję, że lud wandejski jest mądrzej od odurzonych władzą urzędników z duÅ ¼ą ilością wolnego czasu. Obiecuje, że jeśli pozostanę kwiatonem, poprawie się, będę głosował i debatował, a od października wrócę do pełnej aktywności. Chciałbym jeszcze dodać, że uważam, że to co zrobiliś- cie Ciupakowi jest zwykłym chujstwem. On z Khandem włożyli całą duszę w Cintrę... Te całe cyrki świadczą po prostu o zwykłej zawiści i głupio mi, że to pośrednio przeze  mnie zostały wywołane...

Pozostaje z szacunkiem...

-- 
Avec socialiste salut,
comissaire et (encore) fleuron,
secretairé Aloise Pupqa
Received on Fri 21 Sep 2007 - 09:09:13 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:19 CET