>> Dlatego namawiam do nazwy "siostrpanstwo".
Nie łączy mnie z Morvanem jakiś stosunek uczuciowy, nie jestem ani miłośnikiem v-Celtów, ani ich wrogiem, ale jak już żeśmy podpisali traktat o siostrpaństwowości, to jesteśmy wszystkie trzy siostry i nie da się tego faktu wyprzeć. Możemy się w tej rodzinie pokłócić, ale wyjść się z niej nie da.
A co do nazwy: bergmanika, tudzież siostrpaństwo mają te same
zalety:
1. Nie brzmią żałośnie,
2. Są zakorzenione w kulturze wandejskiej [1]
Jak dla mnie obie nazwy w cipkę.
[1] Tak, tak, towarzyszu Perun, przed Wami też istniał Wandystan i ta tradycja też jest tradycją wandejską. Nie tylko Czerwiec i SarmaMORD, ale też Bergmanika, niepodległość, pierwsze miesiące. Ja czasów sprzed niepodległości nie znam spoza opowiadań, ale staraÅ ‚em się poznać je od naocznych świadków jak najlepiej i również traktuje jako nasze dziedzictwo.
-- APReceived on Tue 16 Sep 2008 - 12:19:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:24 CET