> Zaczął nerwow stąpać z nogi na nogę. "Cholera jasna, jeż kulawy" -
> zaczął rozmyślać - "Ale jak się tu wysrać? Przez słomkę? Przez
> spodnie? A jak przez spodnie to czy prawą, czy też lewą nogawką? A
> może tradycyjnie?"
Zastanawiał się tak dość długi czas tak, że w tym czasie narrator zdążył zapomnieć o nim i zacząć przyglądać się okolicy (było ciemno, ale narrator był bądź co bądź narratorem i widział więcej), gdy z przyjemnego otępienia wyrwaÅ ‚ go nagle krzyk. "Dupa blada!" - darł się na cały regulator nasz dzielny wędrowiec. Narrator skojarzył kilka faktà ³w, w tym także niezbyt miły aromat i doszedł do (trafnego skądinąd) wniosku, że bohater zastanawiając się nad techniką, zagubił meritum i w rezultacie zesrał się w gacie.
-- APReceived on Thu 02 Oct 2008 - 11:03:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:25 CET