Re: Wandystan: Wycofanie projektu obywatelskiego

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 13 Aug 2009 12:03:35 +0200


W dniu 12 sierpnia 2009 19:17 użytkownik Stru <struszynski_usunto_at_gmail.com> napisał:

> [...] Ale gdyby jednak odnieść się do języka polskiego... wciąż
> wówczas argument pozostawałby w pełni zasadny.

Nie wiem po co w kraju o specyficznej kulturze języka, mielibyśmy odnosić się do norm z reala, zupełnie nie przystających do naszej rzeczywistości...

> Mnie nie razi. Podobnie, jak nie razi mnie wpisanie się na LDMW przez
> dowolnego wandejczyka jako ktoś nowy, z innym adresem pocztowym, niby
> innym sposobem wypowiadania się, z innym nickiem i robienie sobie jaj.
>
> Uważam to wręcz za zdorwe i potrzebne. Szkoda, że wampir nie robił
> sobie większych jaj z nas wszystkich, wóczas byłoby to i zajebiste i
> pouczające. Oczywiście, że happening, jak każdy inny, kiedyś się
> kończy. To, że zabrakło szybszego i bardziej ewidentnego zakończenia
> wóczas, nie znaczy, że był to grzech pierworodny, aborcja,
> żydomasoneria i w ogóle atak na Tadeusza Rydzyka.

Niech się wandejczyk wypisze i zapisze od nowa, pod innym nickiem etc. Jeśli robi jednocześnie za dwie osoby i ukrywa to, to mnie to razi. Tak jak raziłoby mnie np., gdybym dowiedział się, że któryś z zasłużonych towarzyszy,  był w istocie klonem, zabawką, odskocznią jakiegoś monarchofaszysty.  Takie praktyki psują zupełnie zabawę w mikronacje, która polega w dużej mierze na tworzeniu własnego jednego awatara, nadawaniu mu poglądów, przekonań etc. Kloning z tym zupełnie nie współgra.

> Kpicie sobie z ludu wandejskiego, Towarzyszu Prezydencie? Kpicie sobie
> z wyborców?

Nie. Kpię sobie z wyborcy. Jednego.

>>> No tak, albo jesteście Scholandczykiem, albo klonem Tow. Kellera.
>>
>> Strzelajcie zatem. Szanse 50%.
>
> A jednak! Trafiłem! Jedno z dwóch!
> Przyznam się, że sądziłem jednak, że prawdopodobieństo wyniosłoby
> 0,01%, ale skoro sami stwierdziliście, że jesteście jednym albo
> drugim... na cóż, przyznanie się to chyba mocny dowód na kloning? Ach,
> wówczas będziecie się tłumaczyć, że jesteście ze Szkolina.

Forma Waszej wypowiedzi świadczyła o dość dużej dozie pewności, stąd taka moja odpowiedź. Niemniej, prawdą jest, że mój prapradziadek miał przyszywanego  wuja pół-gnoma, mieszkającego w Kanikogradzie.

> A więc jednak byłby to mocny dowód. Isnieje wręcz zerowe
> prawdopodobieństow, że w tym czasie, dokładnie w czasie wysłania tych
> listów, jakiś dwóch Wandejczyków rzeczywiście było w pobliżu jednego i
> tego samego komputera!

Skąd założenie o tak niskim prawdopodobieństwie? Zdarzało mi się korzystać z jednego komputera z tow. Lepkim, czy z tow. Zaorskim. Kiedyś logowałem się z komputera świeckiego Michasia. Tow. Khand i tow. Gaulage też chyba używali jednego podczas popijawy. Nie jest to wcale rzadki przypadek, prawdopodobieÅ „stwo nie jest bynajmniej niskie.

-- 
AP
Received on Thu 13 Aug 2009 - 03:04:22 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:26 CET