> Czy to jest taki realizm magiczny jak u Goldinga?
Bardzo szerokie pojęcie to jest. W "Stu latach samotności" wszystko jest przesiąknięte jakimś takim specyficznym spirytyzmem, wydarzenia "magiczne" są wplecione w te "realistyczne" i zlewają się w jednÄ … całość. We "Władcy much" np., prawie wszystko jest realistyczne, choć niektóre sceny można by na mój gust spokojnie podpiąć pod to pojęcie.
-- APReceived on Sun 04 Oct 2009 - 06:00:32 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET