> [...] należy już do dziedziny nazywanej historią i nie ma najmniejszego
> sensu, według mnie, wracanie do tego tematu w innym celu, niż naukowy.
Jeżeli towarzysz uważa, że historia to li tylko jałowe opisywanie zaszłości sprzed lat po to, ażeby wypełnić półkę przeznaczoną na publikacje podpisane własnym nazwiskiem, to się grubo towarzysz myli. Oczywiście, uwzględniaÄ ‡ inne realia trzeba, ale trzeba też wyciągać wnioski. Odpowiadałem na zarzut, jakoby na nawołujących przed laty do połączenia z KS nikt nie grzmiał i przypomniał właśnie o tym, o czym wy mówicie -- że zupełnie inne były realia, bo też inne było to KS. A wniosek jest taki, że eksperymenty z przyłączeniem się do większego organizmu na zdrowie nam nie wychodzą. Ot co.
-- APReceived on Fri 27 Nov 2009 - 02:20:02 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET