> A ja nie korzystam. Tracenie czasu na dotarcie do takowej, na
> grzebanie po indeksach, wypisywanie jakiś świstków, stanie w
> kolejkach, wydatkowanie jakiś skromnych pieniążków, machanie dowodem
> osobistym i innymi dokumentami uważam za zbyt uwłaczające.... a
> faktycznie to po prostu lubię zapełniać sobie półkę własnym towarem...
> no dobra. Tak na prawdę to cenię sobie spokój ducha czytając rzecz
> tyle, ile mam na to siły, chęci i czasu. Jedną rzecz czytam pół roku,
> inną w dwa dni. Kiedy myślę o terminach oddawania książek, bardzo mnie
> to deprywuje.
Poza terminami to mam zupełnie inne doświadczenia niż Wy :) Zaznaczę, że mówię o bibliotekach lokalnych, dzielnicowo-osiedlowych, bo w innych raczej korzystam ze zbiorów na miejscu i nie wypożyczam. Po indeksach grzebać więc nie muszę, bo wszystko znajduję po znanych już sobie pół- kach, albo w katalogu komputerowym i przynoszę książkę tylko do wpisania jej na moje konto. Kolejka do dokonania tej czynności nie przekracza raczej trzech osób i posuwa się w miarę sprawnie, przy samym zaś wypoÅ ¼yczaniu nie muszę nic płacić, ani machać dokumentami, poza kartą bibliotecznÄ … (taki zalaminowany kawałek papieru z kodem paskowym). Nie ma w tym zatem niczego uwłaczającego, sama przyjemność raczej.
> [...] zaś o nowe książki błagają wręcz na kolanach każdego klienta
Takich doświadczeń też nie mam. W mojej dzielnicy biblioteki dotowane są z miejskiego budżetu, renowują się, remontują, komputeryzują, poszerzajÄ … księgozbiór, a od juzerów nic nie chcą poza punktualnością :)
> Ech, daliście plamy, towarzyszu, i się obraziliście na bibliotekę?
> Ach, no jakim prawem właściciel upomina się o swoje? No jak oni
> śmiali, tak się do samego Boga zwracać z karą pieniężną!
Również tego nie rozumiem. Zapytałem ich, jak mają w ogóle czelność wyjeżdżać z pretensjami do archiksięcia Genosse-Wanda-Stadt, Elektrona śwwieckiego miasta Leben City, ale mnie olali :(
> Macie na myśli Specjalistyczny Szpital im. E. Szczeklika w Tarnowie?
Sajedinionyje Sztaty Amjeriki raczej, ale blisko byliście ;)
> Pożyjemy, zobaczymy...
W jakim sensie?
-- APReceived on Tue 08 Dec 2009 - 08:30:52 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET