> Ale po co poczet królów? Podstawowa rzecz to: katalog stron, FAQ-info,
> adres LD, możliwość zapisu. O poczet królów można się zapytać na LD.
No, mi akurat był potrzebny. Władze i historia powinny być dostępne z poziomu stron.
> Strona "Mieszkańcy" jest bardzo istotna. Na tejże stronie zaskoczony
> nowicjusz widzi linki "władze", "kolegia wyborcze" itd. To jest
> problem. Klikając następnie na "strona główna" nie wraca na bardziej
> poprawną politycznie stronę główną, lecz grzęźnie w bagnie. Nie
> wspominając już o tym, do jakich wniosków dojdzie studiując kolegia
> wyborcze.
To prawda, ale niestety jeszcze potrwa zanim znajdę chwilę czasu, żeby przerzucić ewidencję w zgrabniejszą formę. Trzeba to przeczekać.
> Identycznie, czy prawie identycznie, działa Wandea oraz inne
> media.
Nieprawda. Ze stron mediów w stary system wchodzi się tylko przez listę przestrzeni. Ogarnę ją w tym samym czasie, co ewidencję.
> Kolejną rzeczą jest prawo i rejestr stronnictw.
Okej, co do stronnictw to bardzo słuszna uwaga, wymieniłem na link do WROPIP-u, którego bazę wyczyściłem do zera i wrzuciłem tylko LOK. To lekkie, zgrabne i pożyteczne narzędzie, więc polecam do używania :)
Prawo jest jako jedna z agencji i nie wiem, co z nim niby nie tak?
> Tow. Ciupak nie chciał, aby używać nazwy CiupakKommandera, proponował
> system stron wandejskich. Ale ja mam inne, krótsze: wand-wiki.
Kwestia umownej nazwy. Jak dla mnie mogą funkcjonować wszystkie równolegle, przy czym CK tylko w formie skrótowej, lub jako Ci*pakKomander, bo przecież tow. PC prosił o nieużywanie jego nazwiska...
> [...] co z tym wand-wik jest nie tak? Ano to, że tej właśnie strony
> głównej poprawić się nie da, bo do tego są uprawnieni wyłącznie
> burżuazyjni wandejczycy. [...]
Towarzyszu, główna to wizytówka i dlatego nie jest dostępna do edycji dla wszystkich zarejestrowanych, bo wandalizm na głównej jest wyjątkowo niepoÅ ¼ądany. Dla stron zastrzeżonych chciałbym na przyszłość albo systemu potwierdzania edycji przez uprawnionych użytkowników, albo (lepiej) pełnej historii, żeby nie było problemem przywracanie zmian po wandalu.
> To, co proponujecie, to właśnie wymiana jednego linku. Zmieńmy baner i
> wszystko co złe, odejdzie w niepamięć! Ach, genialne! Zmienić baner i
> dodać link do FAQ. Zarówno krótki tekst wprowadzający jak i "edytuj",
> jak też wszystko inne, o czym mówicie, jest. Proponujecie po prostu
> wyłącznie zmianę banera i dodanie linka do FAQ. Nie dam się nabrać ;-)
No, nie tylko. Przeczytajta raz jeszcze i wypiszta sobie na karteczce obok wszystko, co miałoby się zmienić, skreślcie baner i FAQ i zobaczcie, że zostaje jeszcze całkiem sporo.
> Moja propozycja idzie całkowicie gdzie indziej. Proponuję wymienić
> stronę na inną, a nie dać inny baner. Proponuję nie dawać żadnych
> tekstów wprowadzających, zamiast tego - faq, ale nie na stronie
> głównej. Zamiast tych wstrętnych tabelek z nasranym tekstem, proponuję
> dać ładny obrazek. To jest kompletnie coś innego, niż to, co
> proponujecie jako "nieodbiegające od mojej".
Ale ja się pytam - czemu nie wand-wiki na głównej?! I jakich tabelek? ZajrzaÅ ‚em specjalnie na główną, żeby się upewnić, że mnie pamięć nie myli i nie ma tam nawet milimetra kwadratowego tabelki!
> Wandystan to JEST lista dyskusyjna i nowy user ma mieć świadomość, że
> jest to PRZEDE WSZYSTKIM lista dyskusyjna. I ma się na tę listę
> zapisać i na niej się udzielać. Jeżeli będzie zainteresowany
> znalezieniem informacji o urzędach, inicjatywach itd., to je znajdzie.
> Ale nie musi po nich błądzić. Ma się po prostu zapisać na LDMW
> wiedząc, że życie mikronacyjne w tym przypadku to przede wszystkim
> LDMW. I z LDMW można takiego wprowadzać w dalsze zakamarki i zaułki
> naszych klimatów.
Sporo racji - zgadzam się, że LD jako centrum życia państwa musi być wyeksponowane. Ale inicjatywy, prasa etc. również są istotne i stoją tuż za listą, jakieś pół kroku za nią, w szeregu. I, imho, należy im się godne miejsce na głównej.
> Ja to tak widzę, jak by się towarzysz pytał.
Bo się pytam, jak wy to towarzysze widzicie. Szkoda, że tylko Wasza Magnificencja ma jakąś wizję, bo bez różnicy zdań nic wartościowego nie powstanie. Na szczęście się nie do końca zgadzamy, bo to by już katastrofa była :)
> Oczywiście jestem święcie
> przekonany też i o tym, że wiele się nie zmieni, zaś poza chwilowym
> wzrostem większej aktywności niebawem nawiedzi nas znaczny i dłuższy w
> czasie spadek działalności.
Znowu krakanie!
> Mam jednak tę małą nadzieję, że może się mylę....
Raczej! :)
-- APReceived on Sat 19 Dec 2009 - 21:23:52 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET