> Uwielbiam naszą LDMW, ale forum jest bardziej przejrzyste, łatwo można
> rozeznać się w sytuacji, łatwiej do niego trafić i jest bardziej "namacalne"
> - komunikację "widać". A na LDMW, jeśli ma się inne maile w skrzynce i nie
> korzysta przez WWW - nie.
>
> Myślę, punktując powyższe, o nowych Wandejczykach.
Co prawda ja osobiście, mając doświadczenie z obiema formami komunikacji zdecydowanie wolę LD ze względu na wygodę (wszystko mam w skrzynce z której korzystam również realnie, odfiltrowane w oddzielną etykietę) i wynikajÄ …cy z tego medium charakter życia politycznego (wszystko płynie nurtem wątków, a nie jest poszeregowane, podzielone na kategorie etc.), ale jeśli lista RZECZYWIŚCIE jest takim problemem dla nowych, to jestem gotów poświę- cić swoją wygodę i pewien kawałek specyfiki państwa. Zwłaszcza kiedy widzę, że takie działania podejmuje już nawet arcykonserwatywny jeśli o listÄ ™ chodzi Dreamland (poniekąd pod rządami towarzysza de Brolle, którego jestem wielkim fanem :)
Zastanawiałem się jednak wcześniej -- i jest to problem który stale pozostaje gdzieś z tyłu mojej głowy -- czy nie dałoby się jakoś pogodzić korzystania z listy i łatwości dostępu dla nowych. Rozwiązania sarmackie (jeśli ktoś nie wie: LDKS pozostała obecnie tylko jako ułomny przekaźnik postów z i na forum centralne) średnio się sprawdzają jako kompromis, bowiem lista została skrajnie zmarginalizowana i dalsze jej funkcjonowanie praktycznie nie ma sensu. Myślałem zatem jak ugryźć to z drugiej strony: pozostając na liście ale eksponując wątki w sposób dostępny i czytelny dla nowych. To jest wykonalne, choć pozostaje to tylko prezentacja LD bez możliwości czynnego w niej udziału. Do tego potrzebny jest tak czy owak zapis na listę, chyba żeby posty od niezapisanych przychodziły jak w KS -- przysyłane przez bota.
Rozglądałem się też w oprogramowaniu służącym do obsługi list, myśląc o przeniesieniu się ewentualnie na listę trzymaną na własnym serwerze, a nie na yahoo. To dawało by praktycznie nieograniczone możliwości integracji z forum, albo jakąś inną formą miejsca publicznego, z którego zalogowany w systemach wandejskich towarzysz mógłby bezpośrednio pisać na LD. Takie rozwiązanie miałoby też i inne zalety (niezależność od Jahu, pewność że archiwa listy nam nie przepadną i takie tam) ale wymagałoby z mojej strony jeszcze sporo riserczu i roboty. Przeniesienie na forum byłoby na pewno prostsze.
Rozpisałem się... Pewnie nikt nie przeczyta, a już na bank nie ustosunkuje się...
-- APReceived on Mon 26 Apr 2010 - 11:38:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:28 CET