> Czytali?
Czytali. Scholandii oczywiście w tym nie ma, są natomiast inne ciekawe ustępy:
> Wspólnota Korony Ebruzów, zwana dalej Wspólnotą, łączy demokratyczne i
> niepodległe państwa wirtualne o MONARCHICZNEJ formie rządów.
> (...)
> 1. Wspólnota jest otwarta dla wszystkich państw wirtualnych o MONARCHICZNEJ
> formie rządów (...) [podkreślenia moje — AP]
Ciekawe o tyle, że w początkowej fazie rozmów nt. restytucji WKE brał udział miedzy innymi MW. Były to czasy, gdy zagrpolitem opiekował się niejaki Kanzler; zrezygnowaliśmy wtedy z udziału w tym projekcie (czy słusznie, czy nie, to inna kwestia), a może raczej wygasiliśmy nasz w nim udział, bo chyba deklaracji rezygnacji nie było (niestety, nie mam całej korespondencji na ten temat). Powyższe ustępy, które jasno wskazujÄ … na zmianę koncepcji WKE z pierwotnie proponowanego, klasycznego sojuszu polityczno-gospodarczo-prawnego na sojusz pomiędzy MONARCHIAMI (w chwili obecnej sojusz dynastyczny), a także przyjęcie monarchy elderlandzkiego do rodu Ebruz i niedawne deklaracje dreamlandzkie dotyczące polityki zagranicznej, napełniają (przynajmniej mnie) niepokojem, świadczą bowiem o awansie Elderlandu w hierarchii partnerów KD. Awansie kosztem MW. Państwo nasze leży odłogiem, każdy to widzi, ale to wina sezonu ogórkowego przede wszystkim. To ma zmienić się w okolicach września. Nie możemy jednak do tego czasu zepsuć pozycji międzynarodowej, żeby potem naprawiać ją mozolnie, krok po kroku, jeśli — daj Wanda — powiodą się nasze plany i państwo stanie na nogi. Mówię więc prywatnie, jako szary obywatel, że mam żal do odpowiedzialnych za relacje z KD (a więc do KLSZ i ambasadora). Polityka zagraniczna państwa nie może tonąć w chaosie i musi by aktywna, bo inaczej partnerzy odwracają się odeń.
Tyle. Pozdawiam :)
Pupek
Received on Mon 09 Aug 2010 - 19:26:07 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET