> I cholera żem nawet podpisu dla Was nie zmienił pozbawiając go
> monarchofaszystowskich wątków :D
Towarzysz Słońce dawno już udał się na nocny spoczynek, gdy odurzony bimbrem ze spekulanckiej rozlewni wędrowiec, pochodzÄ …cy podobno z odległego Księstwa, zatoczył się i upadł na bruk przed komisariatem MO w najbardziej zapyziałej dzielnicy G-W-S. Liczne odznaczenia, monety i kosztowności, będące owocem krwawicy uciśnionego proletariatu sarmackiego, rozsypały się na całej szerokości jezdni, wypełniając cały kwartał złowróżbnym odgłosem, przypominającym pomruk złorzeczącego opasłym burżujom prostego Ludu...
Dwie przecznice dalej chłopcy z PEJŻ prasowali swoje galowe mundury i drugi raz tej nocy czyścili karabiny. Bruk żądał krwi.
-- Alojzio, grafomanReceived on Thu 19 Aug 2010 - 18:23:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET