> Każdy tak robi i nikt się z tego nie tłumaczy. Podejrzane, towarzyszu,
> bardzo podejrzane.
Raz, że zawsze się tak robiło, a dwa, że jest to bardzo słuszna praktyka, bowiem zurlaubowany obywatel nie robi wrażenia kogoś, kto spierdzielił bez pożegnania (częste ostatnimi czasy, niestety). Istotne w każdym przypadku, a już zwłaszcza jeśli mowa o urzędnikach państwowych najwyÅ ¼szej rangi -- skoro się opowiadam się że, dajmy na to, dwa tygodnie mnie nie będzie, to po półtora nikt jeszcze nie będzie się zastanawiał, czy abynie grzeję tyłka w jakimś Grodzisku, czy innym Szkolinie.
To, że wszyscy mają w tyle tę zacną praktykę, to już nie moja wina :)
-- Alojzy Pupka wandejski tradycjonalista, oReceived on Sun 05 Sep 2010 - 15:45:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET