> To, o co wnioskuję od dawna - twarda ideologia, nie jakieś babranie
> się w zgniłoliberalnym smrodku. Ja rozumiem, że inteligiencja,
> "bohema" i bikiniarze lubią mieć wolność do wszystkiego, ale prosty
> Lud Pracujący Miast i Wsi powinien położyć temu kres. Precz z
> pseudointeligencją, niech żyje inteligencja pracująca! Niech żyje
> prawdziwy wandyzm, a nie jakieś rozcieńczone, miałkie, wręcz mdłe
> pseudowandejskie hasełka, głoszone w oparach wódki czy absyntu.
> Pamiętajcie, że Wanda był abstynentem! Przywróćmy antyalkohol! Precz z
> bikiniarstwem!
Ja pierdolę, wiem że odgrzebuję wątek sprzed, niech no policzę... dwu miesięcy ponad (na forum chyba powinna mnie moderacja za to rozstrzelaÄ ‡, nie?), ale jakoś mi uciekł ten post, a to jest coś o czym z dawna już pierdolę i pierdolę, ta właśnie betonizacja, której jednym z elementów jest antyalkohol. Oczywiście, w dzisiejszych realiach, w paradygmacie wandokalipsy, trzeba by wszystkie aspekty betonowe zdefiniować na nowo, ale strasznie się podjarałem zauważywszy, że ktoś jeszcze myśli jak porządny betoniarz! Niech żyje świecki Zenon Przepżechowicz! Precz z bimbrownictwem i bikiniarstwem! Wiwat towarzysz Radziecki!
-- AlojzeReceived on Tue 26 Oct 2010 - 00:59:47 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET