> Nie wiem co jest na czacie. Pupka mnie wyrzucił. Pierdolę taki
> Wandystan.
Przeczytałem towarzysza post i się przestraszyłem. Przestraszyłem się że w zamieszaniu i chaosie, jaki się wytworzył, mogłem rzeczywiÅ ›cie niechcący wywalić towarzysza. Na całe szczęście miałem logi, więc mogłem się upewnić jak sytuacja wygląda:
> 20:31 -!- Struszynski [~Miranda_usunto_at_3.ver.abpl.pl] has quit ["gws.wandystan.eu!"]
Opuścił towarzysz kanał samodzielnie, z własnej woli. Natomiast głosu został towarzysz pozbawiony tymczasowo przez służby porządkowe, które delikatnie upomniały was w ten sposób, że wandejska wolność nie polega na tym, że można drzeć się do woli kiedy się chce. Kiedy ktoś przemawia, to należy go wysłuchać. Miejsce dla okrzyków i wrogich, czy żartobliwych nawoływań jest po przemówieniu. ProwadziÅ ‚em oficjalną uroczystość państwową, jako urzędnik publiczny, Mandragor i KLSZ, reprezentujący majestat państwa. I to wobec ludzi z kraju i z zagranicy. Moim obowiązkiem było zapobieganie chaosowi i kiepskiej kategorii wygłupom ośmieszającym nasz kraj w oczach zagranicy jako niecywilizowany. Dlatego osobom *usilnie* przeszkadzającym odbierałem prawo głosu. Wśród tych osób był m.in. tow. Perun, Radziecki, Struszyński, a także Sarmaci: Nowak, Swarzewski. Przywracałem głos po niezbyt długim czasie, lub na prośbę zainteresowanego (choćby tow. tow. Perun i Nowak mogą potwierdzić, że nie odmawiałem). Więc proszę nie siać reakcyjnego fermentu, towarzyszu.
Aha, i gratuluję drugiego Orderu Pracy ze Srebrną Gwiazdą :)
-- APReceived on Sat 11 Dec 2010 - 15:39:34 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET