> (...) dalej zaszli
> (najprawdopodobniej pod wpływem jakiegoś nurtu anarchistów, najpewniej
> odłamu prymitywistycznego) do odrzucenia nie tylko przewagi bogactwa i
> posiadania środków produkcji przez klasy wyzyskujące, ale do
> odrzucenia dobrobytu i środków produkcji jako takich.
Towarzyszu. Pol Pot błądził podobnie, ale iskra Ducha Świeckiego zawarta w jego myśli pozwoliła śmiało uznać go za wandosławionego. Podobnie wyznawcy biedaizmu są naszym zbłąkanymi braćmi, których powinniśmy nakierowywaÄ ‡ nieustannie na prawe ścieżki komendanta Krystyny. Najzatwardzialsi i tak wylądują w końcu na reedukacji, nie ma zatem co podchodzić do tematu tak stanowczo. Nie można z całą pewnością stawiać znaku równości między świadomymi heretykami i ludowym ruchem wyrosłym z dala od kaganków wiary Wandowej. Nie można tak samo traktować czcicieli Bravogirla i mancalagistà ³w. To zresztą też nasza wina, że nie zadbaliśmy o planową wandyzację Orientyki. Być może uniknęlibyśmy takiej sytuacji.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz, kwiaton, elektronReceived on Sun 13 Feb 2011 - 16:02:09 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET