> Z bydgoskich tramwai i autobusów vlepki zniknęły gdzieś koło 2004-2005,
> tak, wtedy to była sztuka. Ech, łezka w oku...
U nas ciut później, ale też w tych okolicach. W ogóle zabawna rzecz, szukaÅ ‚em trochę z sentymentu o vlepkach i znalazłem zabawną (z naszej perspektywy) dyskusję nad tym czemu tak niegdyś prężna (mnóstwo twórców, pozalepiane całe autobusy, ziny, zainteresowanie mediów nawet) scena vlepkowa tak gwałtownie się skurczyła w tak krótkim czasie. Dyskusja o tyle zabawna, że dotyczyła niemal dokładnie tego samego, co nasze dywagacje nad źródłami kryzysu mikronacyjnego. A i wnioski niemal identyczne: kreatywność zabiło gwałtowne upowszechnienie się internetów i to, że wiara zwyczajnie zleniwiała. Większość ludzi zgubiła potrzebę działania w społeczeństwie, tworzenia czegoÅ › w zasadzie bezinteresownie, dla siebie i innych jako całości. Instynkty społeczne zastąpione zostały przez pseudospołeczne aktywności w Sieci.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz, kwiaton, elektronReceived on Mon 28 Mar 2011 - 17:17:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET