> Rozumiem, towarzyszu, że robicie ten remont. Już widzę, jak zakładacie
> różowy kombinezonik, kufajkę i kask
Owszem, chętnie dołożę swoją cegiełkę na wandejskiej budowie :)
> i grzebiecie w kodzie systemu, aby wykonać ten opiewany przez Was remont.
Zależy, czego konkretnie trzeba dokonać w systemie. Dużej części potrzebnych zmian umiałbym dokonać sam, lub z asekuracją (a mam taką). Wydaje mi się jednak, ze drogi towarzysz opacznie zrozumiał moje intencje odnoś- nie porównania do remontu. Jeśli trzymać się tej analogii, to systemu i stron dotyczyłby ustęp o fasadzie. Nie mniej istotne jest jednak wewnętrzne uporzÄ …dkowanie i odświeżenie. Kto by chciał mieszkać w domu ładnym od ulicy, lecz zafajdanym fekaliami od wnętrza?
> I co? I nic. Remontu jak nie
> było, tak nie ma i nie będzie. Moim zdaniem trzeba wszystko wypieprzyć
> i napisać od nowa, tj. przychodzi nowy człowiek i pisze od nowa. Ot
> co.
Towarzysz się trzyma kurczowo tematu systemów, który jest istotny, ale nie jedyny. Pozwolę sobie nie zgodzić się z towarzyszem codo potrzeby nowego człowieka, musiałby to bowiem być ktoś z umiejętnościami, wizją, chęcią do roboty, czasem, znajomością naszej specyfiki, poczuciem estetyki etc. A o takiego nie łatwo. Tow. Ci*pak odmówił jakiejkolwiek współpracy przy systemach, niemniej -- jak to już wcześniej wspominałem -- mam dość dyspozycyjnÄ … osobę (z rodziny), która obywatelem MW zostać nie chce, ale w konkretnych przypadkach posłuży mi radą i pomocą. Sam zresztą też co nieco wiedzy o systemie liznąłem i jestem przekonany, że da się osiągnÄ …ć pewien satysfakcjonujący wszystkich kompromis bez angażowania kogoÅ › z zewnątrz.
-- APReceived on Mon 02 Nov 2009 - 16:54:14 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:27 CET