Re: Wandystan: Marsz na Genosse

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 12 Dec 2010 03:23:39 +0100


W dniu 12 grudnia 2010 02:32 użytkownik Michał Radecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:

> > Po pierwsze - żadnej przemowy nie było! (...)

> Ja dostałem np. za to, że po kolejnym chrząknięciu PANA Kanclerza
> Sarmacji zaoferowałem mu szklankę wody. (...)

Towarzysze, chciałbym zaznaczyć że twierdzenia o bezprawności moich działań na kanale wandejskim są całkowicie bezpodstawne. Żaden akt prawny nie reguluje zasad moderacji na wandejskim IRC-u, nigdzie też nie jest dookreślone, w jakim wymiarze obowiązuje tam prawo wandejskie, co oczywiście nie oznacza że panuje tam bezprawie — jako Kolektyw Mandragorski, w duchu artykuł trzeciego, punkt piąty konstytucji starałem się wprowadzać reżym konieczny dla zachowania porządku. W tej sytuacji oczywiście nie wydawałem na bieżąco postanowień w formie pisemnej (wszak nie jest Wandystan przeżartym biurokracją państwem prawa — MW to _fajne państwo wirtualne_, o czym zdają się zapominać niektórzy krzykacze),  ale próbowałem kierować się sprawiedliwością ludową i nie wymierzaÄ ‡ represji cięższych niż wystarczające dla zachowania minimum porządku. Mogłem oczywiście, jak to jest w zwyczaju w państwach monarchofaszystowskich,  włączyć na czas przemówień moderację i odebrać prawo głosu wszystkim, poza przemawiającymi. Wyszedłem jednak z zaÅ ‚ożenia, że Wandystan nie jest miejscem, gdzie Ludowi zakłada się prewencyjny  kaganiec — potrzeba ekspresji jest istotna, okrzyki, buczenia i gwizdy, oraz wiwaty i tupanie powinny być nieskrępowane, jeśli jednak prowadzący, w tym wypadku ja, proszę o ciszę, wówczas ciszę tę zachowaÄ ‡ należy. W społeczeństwie radzieckim jest miejsce na różne głosy, które mają prawo wyrazić się do końca. To nie wczesnofeudalny wiec.

Nie twierdzę że represje — zaznaczam: zasłużone i uzasadnione — dotknÄ ™ły wszystkich, których powinny. Niemniej, nie miały one charakteru pozbawienia wolności: każdy Wandejczyk mógł w tym czasie wypowiadaÄ ‡ się gdzie tylko chciał, mógł też komunikować się z innymi, publikować w Wandei, pisać na liście. Pozbawieni flagi 'v', zostali pozbawieni mikrofonà ³w emitujących ich wypowiedzi na cały Plac Żenady. Tymczasowo zresztą. Prawa do mikrofonu nie gwarantuje żadne prawo, w żadnym miejscu Mandragoratu. A już na pewno nie do mikrofonu w dowolnym momencie.  I proszę nie manipulować, towarzysze. Nie pozbawiałem głosu za treść konkretnych wypowiedzi, tylko za niedostosowywanie się do próśb urzędnika publicznego o ciszę.

I jeszcze jedno. Nie muszę się bronić, fakty jasno przemawiają za moim stanowiskiem. Być może jest to oznaka słabości, ktoś może bowiem powiedzieÄ ‡ że tylko winny się tłumaczy. Niemniej odpowiadam Wam, rozgoryczonym,  żeby pokazać dobrą wolę. Nie zależy mi na rozlewie krwi i chaosie i chyba Wy też, o ile bliskie jest Wam dobro Mandragoratu, tego nie chcecie...

Z Wandą!
Ukochany i Umiłowany Przywódca
Mandragor Alojzy Pupka Received on Sat 11 Dec 2010 - 18:23:44 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:29 CET